czwartek, 20 października 2016

[PRYWATNIE] O tym gdzie byłam i co się ze mną działo ....

 Dzień dobry kochani !!

Sporo czasu mnie nie było, ale czasem tak jest, że życie weryfikuje nasze plany . Ale już wracam na dobre.

Wszystko zaczęło się od wizyty u okulisty, który bezradnie rozłożył ręce , zalecił jagody i nowe okulary. W porządku, ważne ,że nic złego się nie dzieje.


Potem była wizyta u ginekologa, który po badaniu i wysłuchaniu moich obiekcji na temat tego całego leczenia zaordynował dodatkowy preparat : Metformina 500  w dawce 3x1 dziennie. Po pierwszej tabletce nie poczułam żadnych skutków ubocznych, a metformina ma ich naprawdę wiele . Przy następnym posiłku wzięłam kolejną i się zaczęło..

Sobota z niedzielą głównie leżałam i kwiczałam. Co się podniosłam z łóżka to był bieg do łazienki. Już się bałam poniedziałku, ale na szczęście po pominięciu wieczornej tabletki rano wstałam w dość dobrym stanie. Narzekałam jedynie na bóle mięśniowe, które były efektem mojej głupoty.

We wtorek wzięłam odruchowo dawkę wieczorną i rano w środę myślałam, że umrę ... Takich zawrotów głowy i wrażliwości na zapachy jeszcze nie miałam. Tato poratował mnie glukometrem i ujrzałam wynik, który wyjaśniał wszystko. Wpadłam w hipoglikemie. Lepiej poczułam się po zjedzeniu kilku kostek gorzkiej czekolady i połówce banana.

Na  obecne 21 dni mam zaplanowanych 105 tabletek. 

Dzisiaj jest w porządku i wracam do pracy na blogu :)

W weekend pojawią sie dwie zaległe booktourowe recenzje od Cyrysi . Wkrótce też zdjęcia z Śląskich Targów Książki .

Pozdrawiam Was kochani :)



3
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.